Relikty przeszłości bankowej
O kredytach bez zaświadczeń, bez poręczycieli, bik, kredyty na dowód w ofertach bankowych aż się roi. Bogactwo ofert i najczęściej tylko ofert., bowiem tak naprawdę takich kredytów już nie ma. Owszem bank może udzielić takiego finansowego wsparcia, ale będzie to najczęściej tylko chwilówka, zwykle nie przekraczająca kilkuset złotych. Ale i w tej sytuacji klient musi mieć konto w banku no i stałe dochody. Kiedyś kredyty na dowód były często przez banki przyznawane teraz trzeba już o tym zapomnieć, bowiem kredyty na dowód to relikt przeszłości bankowej. Teraz nawet parabanki oraz wszelkiej maści firmy pozyczkowe nie wydadzą ani grosza jeżeli klient nie będzie miał stałego dopływu gotówki. Nikt przecież w ciemno nie będzie pożyczać pieniędzy.
- Prawdą jest, że o kredytach typu bez zaświadczeń sprawdzenia w biurze informacji kredytowej czy też bez żadnych zabezpieczeń trzeba zapomnieć. Teraz każdy starający się o kredyt w banku może być pewien, że zostanie dokładnie prześwietlony. Jeżeli jego historia kredytowa jest chociażby tylko trochę niepewna, z pewnością kredytu nie dostanie. Ja już kilkakrotnie składałem wniosek do banku o kredyt gotówkowy bez sprawdzania w bik, bowiem kiedyś zapomniałem i z opóźnieniem zapłaciłem ratę kredytu. I mimo, iż bank reklamował swoją ofertę, że jest to kredyt bez bik nie przyznano mi kredytu, ponieważ wcześniej miałem to nieszczęsne opóźnienie w spłacie. Pytałem w banku dlaczego nie przyznano mi kredytu, skoro bank reklamował ten kredyt jako kredyt bez bik, ale odpowiedziano mi, że takie są zasady i bank nie ma zamiaru ryzykować. To po co ten cały cyrk, po co propozycje typu kredyty na dowód, kredyty bez bik, czy zaświadczeń? – retorycznie pyta jeden z klientów.
Takich ofert nigdy nie brakowało i nadal nie brakuje, bowiem kiedy dochodzi do finalizowania umowy okazuje się, że jednak zaświadczenia są potrzebne, że dowód to za mało, no i z pewnością sprawdzą cię w bik, czyli biurze informacji kredytowej. Chyba, że skorzystasz drogi kliencie z propozycji firm pożyczkowych, których na naszym rynku nie brakuje. Ot chociażby jedna z ostatnich ofert firmy Prometeusz, która promuje kredyty pod hasłem „masz samochód masz kredyt”. Jest to kredyt pod zastaw auta, a kwota kredytu ograniczona jest jego wartością. A więc i w tym przypadku firma pożyczkowa zabezpiecza swoje interesy wartością samochodu klienta. Nie ma wiec teraz ofert kredytowych bez zabezpieczeń. I banki i firmy pożyczkowe wymagają tego od swoich klientów. Dlatego może i w reklamach są takie oferty, ale powinno się je traktować tylko i wyłącznie w formie reklamy.
