Pożyczaj tylko w banku
Okres przedświąteczny zawsze jest dla banków oraz firm pożyczkowych sygnałem do wzmocnienia swojej kampanii kredytowej. Przynajmniej kiedyś tak było, bowiem teraz banki już tak nie szafują kredytami jak to było do niedawna. Ale, mimo, iż warunki kredytowe zostały mocno przez banki zaostrzone, to święta są najlepszym okresem na częściowe ich złagodzenie. Ale o kredytach bez sprawdzania klienta, bez dokumentów, bez stałych dochodów, czyli kredyty na dowód to z pewnością przeszłość. I nawet święta nie wymogą na bankach zmiany określonych procedur. A jeszcze nie tak dawno kredyty na dowód to był standard. Banki prawie w ogóle nie sprawdzały swoich klientów i rzeczywiście wystarczał tylko dowód, jakiś stały przychód i klient otrzymywał pieniądze. Mało tego, byli kredytobiorcy, którzy mieli po kilka kredytów, a rekordziści po kilkanaście. Możliwe to było, ponieważ banki nie sprawdzały ile klient ma kredytów, a w bik nie było żadnej informacji na ten temat, ponieważ kredytobiorcy spłacali swoje zadłużenia kolejnymi kredytami. Kryzys wszystko zmienił. Wielu kredytobiorców zostało zwolnionych z pracy, wielu znalazło się na bruku, ponieważ zbankrutowały firmy ich zatrudniające, dlatego stali się niewypłacalni. Rosły niespłacane kredyty, a banki, które początkowo starały się iść na rękę swoim klientom w końcu straciły cierpliwość i rozpoczęły procedury windykacyjne. Wiele też niespłacanych kredytów banki sprzedały. Dlatego trudno sie dziwić bankom, że tak znacznie zaostrzyły warunki kredytowe. Kiedyś o kredyt bez bik, czyli zasięgniecia opinii o historii kredytowej klienta w biurze informacji kredytowe, kredyt bez zaświadczeń, bez poręczycieli, czyli o kredyty na dowód, było bardzo łatwo. Teraz, mimo, iż warunki kredytowe i tak są mocno zaostrzone, banki zapowiadają, że jeszcze zaostrzą dla kredytów konsumpcyjnych. Należy się spodziewać, że w takiej sytuacji klienci zwrócą się o pożyczki do firm kredytowych. Byłby to jednak ich największy błąd, bowiem najczęściej w firmach tych stosowane lichwiarskie metody puszczą z torbami wielu nieświadomych ryzyka kredytobiorców. Nie tak dawno dziennik polski podał informację o metodach jakie stosowane są przez firmy pożyczkowe. Jedna z takich firm za pożyczkę w wysokości 30 tysięcy złotych naliczyła odsetki w wysokości 200 tysięcy złotych. Czyli prawie siedem razy więcej niż wynosiła kwota kredytu. Podobnie jest przy kwotach niskich, chociaż w firmach pożyczkowych rzeczywiście można kredyt dostać legitymując się tylko dowodem osobistym. Tylko czy o to kredytobiorcom chodzi? Przed świętami takich ofert jest wiele. Wszelkiej maści firmy pożyczkowe żerują na okresie przedświątecznym i nieświadomych klientach. Do świąt pozostało już niewiele czasu. Z pewnością nie wystarczy go już na załatwienie wszystkich formalności kredytowych w bankach. W firmach pożyczkowych takie kredyty otrzymuje się w zasadzie od ręki. Tam nie problemów z uzyskaniem pożyczki, z pewnością będą z ich spłatą.
