Na dowód może być ryzykownie
Kredyt bez sprawdzania w biurze informacji kredytowej, bez zabezpieczeń, poręczycieli i kredyt bez zaświadczenia o dochodach i zatrudnieniu. Czyli kredyt na dowód, którym kiedyś i obecnie klienci banków najbardziej są zainteresowani. Kiedyś kredyt bez zaświadczenia był na wyciągnięcie ręki, a obecnie? Mało prawdopodobne, aby takie kredyty jeszcze kiedykolwiek były, bowiem banki już dawno zaprzestały typowego dla nich w swoim czasie rozdawnictwa kredytowego. Przecież do niedawna niemal każdy, kto tylko złożył wniosek mógł na kredyt liczyć. Mało tego, miał go… na bank. Teraz banki wolą dmuchać na zimne, bowiem sparzyły się na złych kredytach i niewypłacalnych kredytobiorcach. A zadłużenie kredytobiorców wobec banków stale rośnie. Do niedawna tylko zadłużenie z kart kredytowych przekroczyło 15 miliardów złotych, nie mówiąc już o kredytach konsumpcyjnych i mieszkaniowych.
- Nie tylko o to w tej kwestii chodzi – mówi doradca finansowy – bowiem zdarza się, że kredyt bez zaświadczenia i tylko na dowód okazuje się złym kredytem dla obu stron. Dla klienta, jeżeli ktoś posłuży się skradzionym bądź zgubionym dowodem osobistym oraz dla banku, który nie sprawdzając kredytobiorcy traci swoje pieniądze. Tak właśnie było w przypadku mieszkanki Łodzi, której skradziono dowód. Mimo, że fakt ten niemal natychmiast zgłosiła na policji, przestępcy zdążyli na jej dowód zaciągnąć kredyt. Bank oczywiście wezwał tę mieszkankę do uregulowania należności oraz bronił się, że kobieta powinna zgłosić fakt kradzieży dokumentu w tym banku. Stanowisko banku co najmniej dziwne, bowiem kobieta słusznie postąpiła zgłaszając kradzież na policji. Poza tym czy miała poinformować o tym fakcie wszystkie banki? Przecież to kompletna bzdura. Tak więc kredyt bez zaświadczenia, a tylko na dowód jest z pewnością dużym ułatwieniem dla potrzebujących szybkiej gotówki, ale może też być poważnym utrapieniem i zagrożeniem dla obu stron.
Przypatrując się kampaniom reklamowym banków można wywnioskować, że wystarczy wyciągnąć rękę i kredyt mamy jak na dłoni. Tymczasem są to tylko zabiegi czysto marketingowe i zanim dostaniemy do ręki pieniądze zostaniemy dokładnie prześwietleni przez bank. Teraz kredyty bez sprawdzania, czy też kredyty bez zaświadczeń o dochodach czy zatrudnieniu nie wchodzą w ogóle w rachubę. Można się o takie starać i z pewnością nikt takiego kredytobiorcy szczegółowo nie będzie sprawdzać, ale tylko w firmach pożyczkowych. Jednakże odradzamy kredyty w firmach pożyczkowych, bowiem lichwa jaka w tych firmach panuje przeraża nawet samych pożyczkodawdców. Zatem kredyty tak, ale tylko w bankach.
