Kredyt na dowód
Przydatne informacje o kredytach

Dowód to za mało…

Rynek finansowy lubi często nas zaskakiwać, nawet jeżeli sytuacja specjalnie tego nie wymaga, jest klarowna i nie powinno być żadnych niespodzianek takie się zdarzają. Wygląda to tak jakby ktoś nim sterował i niekoniecznie w naszym interesie. Kryzys jaki od pewnego czasu nas toczy również został sprokurowany na rzecz pewnej grupy, która najwięcej na nim zyskała. Najwięcej stracili zwykli inwestorzy, klienci banków, mali i średni przedsiębiorcy, a przede wszystkim zwyczajni ludzie, którzy nie mieli żadnego wpływu na ostatnie wydarzenia, ale zapłacili najwięcej.
Banki. Banki zawsze wychodzą na swoje czy się to komuś podoba czy nie, aczkolwiek niektóre przeliczyły się w swych analizach i już nie pozostały po nich nawet szyldy. Większość jednak ma się dobrze i nadal ma wielki wpływ na cały nasz rynek finansowy. W tym również na kredyty, na które od wielu miesięcy czekają nie tylko polscy przedsiębiorcy, ale także kredytobiorcy indywidualni. Pamiętamy dokładnie, że w pewnym momencie banki znacznie zaostrzyły kryteria udzielania kredytów, zwiększyły marże, zaostrzyły naliczanie zdolności kredytowych klientów oraz zwiększyły opłaty bankowe. Niektóre banki całkowicie wstrzymały udzielanie jakichkolwiek kredytów. Sytuacja w miarę zrozumiała, ponieważ panował kryzys. Czas jednak mijał i sytuacja stabilizowała się. Wcześniej czy później musiały to dostrzec również banki, które już kilkakrotnie zapowiadały całkowite odblokowanie kredytów, w tym najbardziej przez klientów oczekiwanych – kredytów hipotecznych. Najczęściej jednak tak bywa, że nie zawsze obietnicy idą w parze z konkretami. A takich nadal nam wszystkim brakuje. Jeszcze do niedawna kredyt na dowód był zwykłą formalnością. Zresztą takich krótkoterminowych kredytów było co niemiara i to nie tylko w bankach, ale i przeróżnego rodzaju firmamch kredytowych. Kredyty bez zaświadczeń, bez bik /biura informacji kredytowej/ bez poręczycieli i kredyt na dowód – tylko na dowód. Kiedyś to była normalka – dziś już mało prawdopodobne, aby ktoś udzielił kredytu tylko na dowód. I niech nie zmylą nas marketingowe hasła. Są takie same jak 2-3 lata temu, nic się nie zmieniły. Nadal epatowani jesteśmy tymi samymi reklamami kredytów bez bik, zaświadczeń, poręczeń. Nadal decyzja następuje w 15 minut i już możemy kasować z banku gotówkę…
- To bzdury, czysty marketing, sam się o tym przekonałem gdy starałem się o kredyt na dowód. Miał wystarczyć tylko dowód tożsamości i miałem mieć kasę w kieszeni. Nic bardziej błędnego. Kazano mi udokumentować stałe dochody, stwierdzono, że reklamowe ulotki są tylko reklamami. Zresztą najczęściej banki, czy też firmy kredytowe, na końcu ulotek reklamowych informują o tym, że to tylko oferta reklamowa. Tak więc każdy kredytobiorca musi się nastawić na zwykłe bankowe procedury, które pozwalają na dokładne prześwietlenie klienta. Skończył się już czas kredytowego eldorada, kredytów na dowód również – przekonuje jeden z kredytobiorców. I z pewnością ma rację.

Loading...

RSS Feed

«

»

Theme Design by devolux.org